01/02/2017

Zjawa

Władysłwa Wagner urodził się 17 września 1912 roku w Krzyżowej Woli, w Gdyni ukończył gimnazjum miejskie, a w położone w pobliżu Szkole Morskiej uczestniczył w wieczorowych kursach żeglarskich. Był harcerzem, a od 1931 roku - drużynowym morskiej dużyny harcerskiej.



Latem 1931 roku ojciec Władka odkupił od duńskiej firmy bardzo juz wysłużoną drewnianą szalupę,którą Władek wraz ze swoimi harcerzami przebudował na jacht żaglowy. Wodowanie, niezupełnie jeszcze przygotowanego do żeglugi morskiej jachtu, nastąpiło w dniu 19 marca 1932 roku. Nadano mu imię „ZJAWA”. Dalsze prace przy jachcie trwały niemal że jednocześnie z ćwiczeniami w żegludze morskiej na Zatoce Gdańskiej. 
Rejs, którego oficjalnie zapowiadaną trasą był Bałtyk, rozpoczął się wieczorem 8 lipca 1932 roku. Wyruszyli we dwóch: Władysław Wagner jako kapitan i Rudolf Korniowski, młody artysta malarz, rówieśnik Władka, który żeglował po raz pierwszy. Wszyscy wcześniejsi entuzjaści i kandydaci do rejsu stopniowo wykruszali się. Wyruszyli więc we dwóch.
Zjawa była jednomasztowym jachtem, prawie 8.5 metrowym slopem gaflowym. Na wyposażenie nawigacyjne składały się busola harcerska i harcerskie doświadczenie w odczytywaniu z niej kierunków świata. Ponadto dwie mapy wbrzeża Bałtyku. Zaopatrzenia jachtu w żywność i wodę miało im wystarczyć na dwa tygodnie.

ZJAWA
Pierwsza Zjawa służyła mu od Gdyni do Panamy, tą część rejsu mozna podzielić na cztery etapy:
I etap:  Gdynia (start 8 lipca 1932 roku) - Lizbona (19 grudnia 1932 roku);  Wladysław Wagner - kapitan, Rudolf Korniowski - zaloga;
II etap: Lizobona (7 stycznia 1933) - Dakar ( 15 marca 1933); Wladysław Wagner - kapitan, Rudolf Korniowski i Fritz Frydson - zaloga;
III etap - przejścia Atlantyku: Dakar (21 kwietnia 1933) -  Belem do Para, Brazylia ( 4 czerwca 1933); Władysław Wagner - kapitan, Rudolf Korniowski i Fritz Frydson - załoga;
IV etap - Belem do Para ( 3 lipca 1933) - Colon (Panama) 3 grudnia 1933; Władysław Wagner - kapitan, Fritz Frydson - załoga.

Zjawa była dwukrotnie przebudowywana i wzmacniana: na starcie był to slup gaflowy, w Dani dobudowano bukszpryt i wydłużono rufę przebudowując Zjawę na sluter gaflowy, a nastepnie w Dakarze, przed wyruszeniem na Atlantyk, kiedy dobudowano rufę i dostawiono na Zjawie dodatkowy maszt (bezan) - stała się jolem bermudzkim. Dodatkowy maszt nie wytrzymał atlantyckiego przejscia.




SIEDMIOLETNI WOKÓŁZIEMSKI REJS WŁADYSŁAWA WAGNERA POD ŻAGLAMI 1932 – 1939
Jest to historia determinacji, poświęcenia, odwagi, pokory, wytrwałości, zaradności i honoru polskiego harcerza -żeglarza, Władysława Wagnera. Gdy wraz z zakończeniem I Wojny Światowej po ponad 100 letniej niewoli Polska odzyskała niepodległość, a wraz z nią dostęp do Morza Bałtyckiego natychmiast zaczęła głosić swoją obecność wśród morskich narodów świata. 
Ożywiony pragnieniem promowania swojego kraju, Wagner znalazł sposób na to jak pokazać polską flagę na świecie w miejscach, gdzie nigdy jej przedtem nie widziano. Na tym kruchym, nieustannie łatanym i naprawianym jachcie odwiedzili porty Danii, Holandii, Szwecji, Belgii, Francji, Hiszpanii i Portugalii. W Lizbonie dołączył do załogi pracownik polskiej ambasady, Fritz Frydson, i żeglując Zjawą we trzech osiagnęli wybrzeże Afryki, zawinęli do Casablanki, następnie do Maroko i Cape Blanc. W marcu 1933 roku, po przebudowaniu i wzmocnieniu jachtu, opuścili Dakar z zamiarem przepłynięcia Atlantyku.
Zjawa dzielnie walczyła z oceaniczną falą. Ostatnie mile Wagner spędził uszczelniając nieustanne przecieki, powstające w miejscu rozpadajacych się desek poszycia. Przejście Atlantyku zakończyli w Colon, w Panamie. Zjawa wytrzymała do tego miejsca. Dalej już nie nadawała się do żeglugi. 
Po drodze, w Belem do Para (Brazylia) opuścil załogę Korniowski, a w Colon pożegnał Wagnera Frydson; pomógł przedtem sprzedać razsypujący się jacht za 150 dolarów; połowę sumy wręczył Wagnerowi. Władek bez jachtu, bez przyjaciół i bez pieniedzy pozostał sam ze swoim nieslabnacym marzeniem.
Żeby zdobyć fundusze pisał artykuły do polonijnej prasy, tam też, podczas pobytu w Panamie, napisał pierwszą swoja książkę: „Podług słońca i gwiazd” wydaną w Polsce w 1934 roku. Poszukując jachtu do dalszej podróży trafil na niewykończoną 45-stopową łódź. Pieniądze za wydaną w Polsce książke oraz za artykuły pomogły mu odkupic jacht i dokończyć jego budowę, konstruując go jako kecz. Odbudowany jacht nazwał ją ZJAWA II. Mógł kontynuować swoją misję.